Wiosna, lato, jesień, zima – nie ma znaczenia jaką mamy porę roku, bo wzgórza Langhe zawsze uwodzą swoimi krągłościami. Tym razem zimowa fotorelacja.
Malutkie Barbaresco ze swoją charakterystyczną wieżą.

Wiosna, lato, jesień, zima – nie ma znaczenia jaką mamy porę roku, bo wzgórza Langhe zawsze uwodzą swoimi krągłościami. Tym razem zimowa fotorelacja.
Malutkie Barbaresco ze swoją charakterystyczną wieżą.

We Włoszech symbolem święta Trzech Króli jest sympatyczna starsza pani o wątpliwej urodzie – la Befana. Charakterystyczna postać na miotle przypominająca raczej czarownicę niż dobrotliwą babcię zjawia się w nocy z 5 na 6 stycznia i grzecznym dzieciom wkłada do skarpet słodycze, a urwisom zostawia węgiel.

Na północy krajobraz wyznaczają białe szczyty Alp, morenowe wzgórza urozmaicone gdzieniegdzie błękitnym lustrem wody. Południe to łagodne pagórki, które powoli przechodzą się w góry, tworzące naturalną granicę z Ligurią i zazdrośnie strzegące dostępu do morza. Piemont zachwyca nietuzinkowym i urozmaiconym krajobrazem, a jesienią kolorowe liście, winnice, stare pałace, zamki wyglądają niesamowicie na tle błękitnego nieba. Z resztą sami zobaczcie! Poniżej moja jesienną fotorelacja. Na początek region Canavese.

Konstrukcje zamków, wiedźmy serwujące grzane wino, mnisi wydający jadło, zawody jak za dawnych czasów i wszechobecny zapach pieczonego mięsa, w tym nawet prosiaków obracanych na ruszcie. Alba dała się ponieść maszynie czasu i całe centrum miasteczka przybrało średniowieczny charakter. Il Baccanale del tratufo oraz il Borgo si rievoca, bo tak nazywały się imprezy, rozpoczęły się w sobotę 20 października późnym wieczorem, a skończyły w niedzielę przed kolacją.

Tym razem pokażę Albę z nieco innej strony – Albę, która potrafi nie tylko dobrze karmić, ale również szanować swoją historię i żartować. Już od 80 lat (z przerwami) odbywa się tu bowiem Palio degli Asini, czyli wyścig osłów. Impreza ma miejsce co roku, w pierwszą niedzielę października, na początku Międzynarodowych Targów Białej Trufli w Albie i niewątpliwie jest jedną z najbardziej oczekiwanych atrakcji turystycznych Piemontu.

W ostatnią niedzielę centrum Alby zamieniło się w olbrzymi wine bar na świeżym powietrzu. Turyści oraz mieszkańcy Langhe i Roero tłumnie uczestniczyli w Festa del Vino. Od godziny 14 do 20.00 można było wypróbować różnego rodzaju wspaniałych win, a do dyspozycji było aż ok. 700 etykiet z Piemontu!

Od najbliższego weekendu w winnicach Langhe e Roero (południowy Piemont) rozpocznie się najgorętszy okres w roku – winobranie (la vendemmia). Oprócz kilku deszczowych dni pogoda tego lata dopisała i na brak słońca nie można było narzekać. Dlatego zbiór tegorocznych plonów nastąpi nieco wcześniej niż zazwyczaj.
