Pisząc o Piemoncie nie mogę nie wspomnieć o sławnym Juventusie Turyn. Zwłaszcza, że zakończenie tego sezonu było dla kibiców „Starej Damy” wyjątkowe i pełne emocji. Przede wszystkim po kilku latach złej passy doczekali się scudetto (wygrali Serie A). I to z wielką klasą, bo nie przegrali w tym sezonie ani jednego meczu. Trudno stwierdzić, czy to zasługa nowego trenera (Antonio Conte), czy nowiutkiego, super nowoczesnego stadionu w Turynie (Juventus Stadium – dawne Stadio delle Alpi) wybudowanego po raz pierwszy w historii włoskiej piłki nożnej przez klub, a nie za pieniądze państwa. A może po prostu inwestycje poniesione podczas calcio mercato (czyli zakupy piłkarzy) w końcu okazały się trafione. Tak, czy inaczej bianconeri w tym sezonie byli niepokonani i głodni wygranej, a kibice po raz pierwszy od kilku lat mogli w końcu świecić triumfy. Czytaj dalej „Addio al capitano”
Spotkanie z książką
Ostatnia sobota była upalna i można było skosztować odrobiny lata, spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu. Zwłaszcza, że Alba zamieniła się tego dnia na salon z książką i księgarnie w centrum miasta zorganizowały spotkania z pisarzami. A wszystko z powodu Międzynarodowych Targów Książki (Salone Internazionale del Libro), które odbywały się między 10-14 maja w Turynie. Na targach byłam w zeszłym roku. Jest to olbrzymie wydarzenie, podczas którego można spotkać się nie tylko z autorami książek, ale również zrobić zakupy. W tym roku gościł (między innymi) znany i kochany przez Włochów, a zwłaszcza przez kibiców Juve, Alessandro del Pietro. Od jakiegoś czasu każdy dobrze szanujący się piłkarz wydaje książkę, nie mogło zatem zabraknąć i jego biografii.

Rivetto – wina z sercem
W samym środku prowincji Serralunga d’Alba (Langhe), pośród pagórków porośniętych winoroślą, na szczycie wzgórza znajdziecie rodzinną winnicę produkującą wina – Rivetto. Już sama jazda z Alby (ok. 15- 20 min. samochodem) dostarcza fantastycznych widoków, nawigacja poprowadziła nas mniejszymi drogami, z których zazwyczaj korzystają okoliczni mieszkańcy i właściciele pobliskich gospodarstw rolnych. A gdy dojechaliśmy na miejsce, widok oczarował mnie kompletnie. Jak okiem sięgnąć winnice, miasteczko Serralunga z majestatycznym zamkiem, a daleko ośnieżone szczyty Alp… Cudo!

To właśnie w tak wspaniałej okolicy rosną piemonckie szczepy: nebbiolo, dolcetto, barbera oraz biała odmiana – nascetta. Do swojej winnicy zaprosił nas Enrico Rivetto, młody i energiczny winemaker. Enrico kontynuuje rodzinną tradycję winiarską, która już od czterech pokoleń rodziny Rivetto wytwarza uznawane na całym świecie wina. Czytaj dalej „Rivetto – wina z sercem”
#Albafoodcamp, czyli zlot blogerów
Podczas majówki miasto zorganizowało zlot blogerów. Byłam ciekawa nie tylko samego spotkania (w końcu z definicji zazwyczaj są to rozmowy w wirtualnym świecie), ale również chciałam poznać ludzi, którzy podobnie jak ja kochają pisać, są ciekawi świata i chętnie dzielą się z innymi swoimi spostrzeżeniami. Czytaj dalej „#Albafoodcamp, czyli zlot blogerów”
Poszukiwacze skarbów
Wino, wino, wszędzie wino, zapach fermentującego alkoholu.. i deszcz. Tak w krótkich słowach mogłabym opisać 1 maja w moim wydaniu. Chętna wrażeń oraz zobaczenia nowych miejsc wyciągnęłam męża na wycieczkę – Caccia del tesoro (Poszukiwanie skarbu). Zapytacie jakiego skarbu? No jak to jakiego??!! Wina oczywiście! 🙂 To jest złoto Langhe e Roero (Piemont)! No, oprócz trufli oczywiście, ale na to przyjdzie pora na jesieni, a przy okazji Vinum, wszystko kręciło się wokół wina. Czytaj dalej „Poszukiwacze skarbów”
Wine tasting experience
Podczas Vinum świątynią wina był Palazzo dei Congressi w Albie, gdzie producenci prezentowali debiutujący rocznik. Po zaopatrzeniu się w kieliszek oraz wpłaceniu 12€, można było spacerować między stoiskami i próbować wybranego trunku. Oprócz tego, była możliwość zapisania się na Wine tasting experience, czyli degustacji pod okiem fachowca, która trwała ponad godzinę (20€).

Restauracje pod chmurką
Kiedy ostatnio widzieliście ludzi spacerujących z kieliszkiem wina po centrum miasta?… Ja podczas weekendu na przełomie kwietnia i maja, w Albie. 🙂 Wtedy rozpoczęło się wielkie winne imprezowanie. Centrum miasta zamieniło się w olbrzymią restaurację pod chmurką (niestety czasem dosłownie, bo chmur nie brakowało…), a bohaterem numer jeden było oczywiście wino produkowane w okolicznych winnicach! Jednym słowem frajda dla wszystkich miłośników enoturystyki.
Co roku, w Albie, w tym samym czasie odbywa się impreza pod nazwą Vinum, której towarzyszą liczne atrakcje związane z kulturą jedzenia, picia wina i z turystyką okolic Langhe e Roero (południe Piemontu, w północnych Włoszech). W tym roku była już jej 36 edycja. Podczas Vinum każdy ma okazję skosztować najnowszego rocznika Dolcetto, Barbera i innych wybornych win z okolic, w tym debiutującego Barolo (z 2008 roku). A smakować można na różne sposoby. Ale po kolei. Czytaj dalej „Restauracje pod chmurką”
