Salsiccia i rzepa

Rzepa i kuchnia włoska? Rzeczywiście nie jest to pierwsze skojarzenie. A jednak dopiero mieszkając we Włoszech odkryłam, że może być ciekawym składnikiem potraw. Bulwa rzepy nie jest warzywem bogatym w składniki odżywcze, ale za to świetnie komponuje się z włoską surową kiełbasą. Czytaj dalej „Salsiccia i rzepa”

Pollenzo

Pollenzo, niewielka miejscowość w okolicach Bra, 14 km od Alby w południowym Piemoncie. Niegdyś jedna z wielu rezydencji Sabaudów, dziś jedno z najważniejszych w Europie centrów edukacyjnych w zakresie gastronomii. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam skupione w jednym miejscu budowle z czerwonej cegły, otoczone soczystą zielenią trawy miałam wrażenie, że na chwilę przeniosłam się w krainę domków z piernika…

Pollenzo, Piemont, Włochy
zamek, budynek Agenzia

Czytaj dalej „Pollenzo”

Zielone gnocchi w pochmurny dzień

Dziś moja słoneczna Italia zniknęła gdzieś za chmurami, a do tego leje jak z cebra. W sumie nie powinnam narzekać, bo tegoroczna zima była wyjątkowo łagodna i oprócz kilku śnieżnych dni słońce praktycznie nieprzerwanie królowało na niebie. Mimo wszystko ogarnęła mnie chwilowa melancholia i postanowiłam poprawić sobie humor smacznym obiadem. Wyszło tłusto, kalorycznie, ale za to pysznie! Poniżej przepis na udany związek sera gorgonzola ze świeżym szpinakiem. I tylko te dwa składniki w połączeniu z odrobiną oliwy wystarczyły, żeby stworzyć pyszny, aromatyczny sos do włoskich kluseczek ziemniaczanych, czyli gnocchi. Czytaj dalej „Zielone gnocchi w pochmurny dzień”

Langhe pod białym puchem

Padający śnieg w Piemoncie nie jest zjawiskiem niezwykłym, choć oczywiście zazwyczaj mnie nie cieszy. Kilka tygodni temu po kolejnym całodniowym prószeniu wybrałam się na objazd okolic Alby i widok jaki mi się ukazał był naprawdę imponujący. Zobaczcie sami. Na początek Barolo i jego dwa zamki: Castello Falletti di Barolo oraz w totalnej ruinie Castello della Volta.

Castello di Barolo, Piemont, Włochy
Castello di Barolo

Czytaj dalej „Langhe pod białym puchem”

Ivrea i jej pomarańczowy karnawał

Ivrea – niewielkie miasteczko w północnym Piemoncie, niegdyś wielkie centrum informatyczne Włoch, dziś cały czas poszukuje pomysłu na przywrócenie dawnego  prosperity. Na co dzień spokojne, nieco senne eksploduje emocjami podczas ostatnich dni karnawału (Storico Carnevale di Ivrea). Od niedzieli do ostatków rozgrywa się tu trzydniowa szalona bitwa na pomarańcze (battaglia delle arance). I choć przyglądałam się jej już po raz trzeci, to niezmiennie wywołała we mnie niesamowite wrażenia.

Ivrea, Piemont, Włochy, bitwa na pomarańcze
bitwa na pomarańcze

Czytaj dalej „Ivrea i jej pomarańczowy karnawał”

Karnawał w Ivrei

Wczoraj uczestniczyłam w istnym pomarańczowym szaleństwie, które na dobre rozpoczęło świętowanie karnawału w IvreiStorico Carnevale di Ivrea. Bitwa, której byłam świadkiem to niesamowita mieszanka zabawy i agresji, przy akompaniamencie wszechobecnego zapachu pomarańczy. Nawet jeśli jesteś tylko widzem musisz bardzo uważać, żeby nie dostać zbłąkanym owocem w głowę… Karnawał w Ivrei to nie tylko walka, ale również wspaniała parada z udziałem historycznych i legendarnych bohaterów, z uroczą Młynarką (la Mugnaia) na czele. Już niebawem znajdziecie na moim blogu artykuł opisujący jedną z najsławniejszych na świecie imprez karnawałowych! Poniżej kilka zdjęć, które zrobiłam wczoraj.

Ivrea (Piemont, Włochy), bitwa na pomarańcze
bitwa na pomarańcze

Czytaj dalej „Karnawał w Ivrei”