Między paradą a truflami

Wczoraj, jak co roku w pierwszą niedzielę października, odbył się Palio degli Asini (wyścig osłów). Impreza gości w Albie od przeszło 80 lat i zazwyczaj jest częścią programu Międzynarodowych Targów Białej Trufli (Fiera Internazionale del Tartufo Bianco d’Alba). W tym roku wyprzedziła festiwal o tydzień. Miasteczko wystroiło się odświętnie w historyczne flagi borghi (dawnych przedmieść), centralnymi ulicami miasta przeszła barwna parada, a place i poboczne ulice zamieniły się w olbrzymi targ, na którym można było kupić niemal wszystko: od tanich ubrań i butów, przez dywany, aż po artykuły spożywcze.

Parda przed Palio degli Asini, Alba, Piemont, Włochy
reprezentanci dawnej szlachty na koniach

Czytaj dalej „Między paradą a truflami”

Cheese – ser w roli głównej

Cheese w piemonckim Bra to nic innego jak wielka uczta serowa przy akompaniamencie wybornych win, piw oraz muzyki porywającej do wspólnej zabawy na ulicach miasteczka. Wydarzenie miało miejsce od piątku 20 września do poniedziałku 23 września. Co dwa lata, na zmianę z Salone del Gusto, organizacja Slow Food organizuje targi dedykowane serom. Ale serom nie byle jakim, bo tylko tym najlepszej jakości, wytwarzanym według tradycyjnych receptur, pochodzących z całego świata.

Bra, Piemont, Włochy
corso Garibaldi podczas targów Cheese

Czytaj dalej „Cheese – ser w roli głównej”

Jesienne ucztowanie w Langhe i Roero

Początek jesieni to według mnie najlepszy czas na zwiedzanie Langhe i Roero. Krajobraz powoli przybiera jesienne barwy głównie dzięki winorośli, która zabarwia się na czerwono, żółto i pomarańczowo, słońce nie przestaje świecić, a ciepłe, ale nie gorące powietrze zachęca do spacerów, oglądania starych miasteczek i … degustowania wina. W winnicach robota pali się w rękach. Winiarze posiłkując się prognozą długoterminową podejmują strategiczne decyzje czy już rozpocząć winobranie, czy jeszcze poczekać pozwalając winogronom dojrzeć na słońcu. Pasjonaci czerwonego trunku chętnie uczestniczą na każdym etapie prac obserwując na żywo jak ciężkie, nabrzmiałe od soku owoce powoli zamieniają się w napój bogów.

Langhe i Roero, Piemont, Włochy
jesień w winnicy

Czytaj dalej „Jesienne ucztowanie w Langhe i Roero”

Lago d’Orta

Piemont to nie tylko winne pagórki, oprószone białym puchem góry, czy jaskrawo zielona ryżowa równina. Piemont to również malowniczo położone jeziora, z łagodnym śródziemnomorskim mikroklimatem. Kierując się z Turynu w kierunku Mediolanu, na samej granicy z Lombardią jest Lago Maggiore, a na nim przytulne wysepki Boromejskie (Isole Borromee). O miasteczku Stresa oraz o Isola Bella i jej urodzie rozpisywałam się w zeszłym roku. Nieopodal Lago Maggiore leży jednak inne jezioro – dużo mniejsze, ale równie urokliwe – Lago d’Orta.

Isola San Giulio, Piemont, Włochy
widok na wyspę San Giulio

Czytaj dalej „Lago d’Orta”

Ryżowa równina

Równo przycięte błękitne lustra wody, nieśmiało zerkające spod mokrej tafli pojedyncze źdźbła oryzy, czy jaskrawo zielone pola z mieniącymi się w słońcu kanałami. Równina rzadko kiedy zniewala swoim urokiem. A jednak. Ilekroć mijam pola ryżowe w północnym Piemoncie, ich widok, niezależnie od pory roku, zawsze przykuwa moją uwagę. Ale najpiękniej jest tu latem, kiedy lekka, soczysto zielona kołderka przykrywa wodny świat.

Pola ryżowe, Vercelli, Piemont, Włochy
ryżowa kołderka

Czytaj dalej „Ryżowa równina”

Poławiacze gwiazd

Pędzące po orbicie sztuczne satelity, spalający się pył kosmiczny w atmosferze Ziemi, krążące w dalekiej galaktyce planety. To nie fantasy, lecz codzienny spektakl, który rozgrywa się ponad naszymi głowami. Wystarczy tylko w bezchmurną noc spojrzeć w niebo i podziwiać. Oczywiście gołym okiem zobaczymy tylko fragment widowiska, ale i to wystarczy, żeby poczuć magię wszechświata. A najlepszym ku temu momentem są rzadkie zjawiska, jak na przykład deszcz spadających gwiazd, który możemy obserwować co roku w połowie sierpnia. Czytaj dalej „Poławiacze gwiazd”

Langhe w letniej odsłonie

Lato w Langhe w pełni. Słońce nieustannie grzeje, deszczu jak na lekarstwo, a ostatnio temperatura powietrza dochodzi nawet do 37 stopni. Hotele, restauracje, place zaludniają się turystami, winnice przyciągają miłośników win, a miasteczka zachęcają zarówno przyjezdnych, jak i mieszkańców, do spędzania wieczorów pod gołym niebem. Urządzane są koncerty, festiwale muzyczne, wielkie ucztowanie na świeżym powietrzu, czy też imprezy organizowane w ramach świąt patronalnych wiosek i miasteczek południowego Piemontu. A wszystko w cudnej scenografii wąskich uliczek przystrojonych kwiatami, malowniczo położonych miasteczek i zielonych fal powoli dojrzewającej winorośli.  Poniżej kilka fotek z moich letnich wypadów po Langhe.

Langhe, Piemont, Włochy
jak okiem sięgnąć winorośl, a w oddali zamek – Castello della Volta w Barolo

Czytaj dalej „Langhe w letniej odsłonie”